Organizacja skupiająca zwolenników takich reform w Kościele zapłaciła kilkanaście tysięcy funtów szterlingów za umieszczenie na miejskich środkach lokomocji hasła „Papieżu Benedykcie - wyświęcaj kobiety!". W Polsce podobna akcja zapewne wywołałaby oburzenie w społeczeństwie, które w ponad dziewięćdziesięciu procentach uważa się za katolickie, a większość Polaków to – jak sami o sobie mówią – konserwatyści.
Dla wielu mieszkańców Polski samo dopuszczenie myśli, że kobieta mogłaby zostać księdzem, wywołuje zgorszenie, mimo, że tak naprawdę nie istnieje żaden racjonalny powód, dla którego kobiety nie mogłyby stawać sie kapłankami. Chyba, że za wystarczający argument przyjmiemy twierdzenie doradczyni ds. rodziny w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, byłej działaczki LPR, dr Hanny Wujkowskiej, która na pytanie: Dlaczego kobieta nie mogłaby być papieżem? - odpowiada, że z powodów fizjologicznych. Tuż przed miesiączką dochodzi do swoistego obrzęku mózgu. Kobiety są tak przepełnione płynami fizjologicznymi, że ciężko im zachować zdrowy rozsądek. A co dopiero zarządzać czymś tak ogromnym, jak Kościół katolicki – uważa współpracująca z organizacjami ochrony życia polska internistka.
Rola kobiet w zyciu Jezusa
Tymczasem, jak uważają naukowcy oraz badacze Biblii, rola kobiet w życiu Jezusa nie była wcale taka mała. W Ewangeliach wspomina się o trzech ważnych rozmowach Chrystusa z kobietami. Wśród nich znajduje się rozmowa z Samarytanką przy studni Jakubowej podczas podróży Jezusa z Jerozolimy do Galilei. Po tej rozmowie Samarytanka stała się uczennicą Jezusa. Rola Marii Magdaleny jest jeszcze bardziej znacząca. To ona, jako pierwsza, znajduje pusty grób Chrystusa i obwieszcza jego uczniom o Zmartwychwstaniu. Niestety, w Kościele katolickim podaje się wszystko tak, jakby Jezus zaakceptował tylko mężczyzn.
Powoli, jednak, zaczyna się to zmieniać. I na pewno nie jest to proces zapoczątkowany przez Watykan, a przez same kobiety, które wychowane w wierze katolickiej, zaczynają dostrzegać umniejszanie swoich praw w hierarchii kościelnej. Jedną z takich rewolucjonistek jest Janice Sevre-Duszyńska – pierwsza Polka wyświęcona na księdza katolickiego. Mimo, że znana jest przez katolików niemal na całym świecie, to w Polsce jest o niej wciąż cicho.
Praktycznie, jak do tej pory, ukazała się w mediach internetowych tylko jedna krótka notatka na temat jej kapłaństwa, w której jednak więcej miejsca i uwagi poświecono krytycznej wobec Janice wypowiedzi redaktora Tygodnika Powszechnego – księdza Adama Bonieckiego, niż samej Duszyńskiej. Na marginesie dodam, że zawsze uważałam Bonieckiego za postępowego duchownego, ale jego wypowiedź, że kobiety nie powinny walczyć o funkcję księży, bo to, że nimi są mężczyźni, wynika z Ewangelii – zupełnie mnie zaskoczyła.
Przede wszystkim dlatego, że z Ewangelii nic takiego nie wynika, chyba, że w dyskusji nad rolą kobiet w świecie i religii katolickiej dopuścimy do głosu filozofię takich synów Kościoła, jak św. Tomasz z Akwinu, według którego niewiasta to zwierzęca niedoskonałość i niewydarzony samiec, lub Tertulian, który powiadał, że kobieta to bezbożne furie chuci; albo jeszcze św. Ambroży przekonujący, że kobieta, która wierzy — przekształca się w osobę doskonałą… w mężczyznę. Ale nie ma się co dziwić takim prymitywnym filozofiom biorąc pod uwagę fakt, że dopiero niedawno, bo w 1999 roku, szefowa delegacji Watykanu na Światową Konferencję ds. Kobiet, prof. Mary Ann Glendon obwieściła światu, że: Papież uznaje, że funkcjonowanie kobiety poza domem i jej dążenie do kariery zawodowej oraz działalność społeczna nie jest [już] grzechem.
Przeciwko celibatowi
Janice Sevre-Duszyńska nie tylko jest za równouprawnieniem kobiet we wszystkich dziedzinach życia, ale także uważa, że w Kościele Rzymsko-Katolickim powinien być zniesiony celibat, czemu daje wyraz swoim własnym postępowaniem. W sprawowaniu funkcji księdza nie przeszkadza jej fakt, że jest rozwiedziona, obecnie żyje w związku ze swoim drugim mężem. Ponadto pracuje zawodowo, gdyż swoje kapłaństwo traktuje jako misję i posłannictwo, a nie jako źródło dochodów. Utrzymuje się z pracy własnych rąk, a dodatkowo, dzięki samodzielnie zarobionym pieniądzom, może sponsorować swoje misjonarstwo. Zanim jednak została księdzem, była niewyróżniająca się niczym szczególnym Polką amerykańskiego pochodzenia, jakich w Stanach jest miliony.
Przyszła na świat w Milwaukee w stanie Wisconsin, gdzie swego czasu osiedliło się wielu przybyszów z Polski. To właśnie tutaj w 1910 roku dotarli z Wrocławka jej dziadkowie ze strony matki (Marysia i Józef Seweryniakowie – Janice to nazwisko skróciła do Sevre). Mieszkali w polskiej dzielnicy i ciężko pracowali, by wybudować dom, w którym wiele lat później wychowywała się mała Janusia, gdyż tak nazywała Janice ukochana babcia, która słowa nie mówiła w języku angielskim i zawsze do swoich wnucząt zwracała się po polsku. Rodzina ze strony ojca – Duszyńscy – pochodzili z Poznania i początkowo osiedlili się na wschodzie Stanów Zjednoczonych w Pensylwanii.
Cała rodzina Janice to katolicy, obchodzący wszystkie kościelne świąt i wychowujący dzieci zgodnie z dogmatami swojej wiary. Młoda Duszyńska uczęszczała do katolickiej szkoły dla dziewcząt, w soboty pomagała w miejscowym kościele, sprzątała, ustawiała kwiaty, przygotowując świątynie na niedzielny „szturm” wiernych. Z czasem stała się również ministrantem, gdyż w USA dziewczynki dopuszczane są do sprawowania tej funkcji.
Ambona dla mężczyzny
To jednak nie wystarczało Janusi, która od najmłodszych lat nazywana była żartobliwie przez swojego ojca biskupem, a wszystko dlatego, że nie mogła ona zrozumieć dlaczego z ambony zawsze przemawiają do zebranych jedynie księża-mężczyźni, podczas, gdy rola kobiet – sióstr zakonnych sprowadzała się do prac porządkowych na terenie plebanii, jak i prowadzenia lekcji religii.
Gdy zapytała kiedyś o to miejscowego proboszcza, odpowiedział jej, że taka jest wola Boga, wyrażona w Piśmie Świętym i w słowach św. Paweł, który pisał: Kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czegoś nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu. Czyż od was wyszło słowo Boże? Albo czy tylko do was przyszło? (1Kor 14, 34n).
Odtąd Janice zaczęła baczniej studiować Biblię, z której dowiedziała się również, że św. Paweł, generalnie antagonistycznie nastawiony do kobiet, napisał jednak do Rzymian następujące słowa: A polecam Wam Febę, siostrę naszą, która jest diakonisą zboru w Kenchreach, Abyście ją przyjęli w Panu, jak przystoi świętym, i wspierali ją w każdej sprawie jeśliby od was tego potrzebowała, bo i ona była wielu pomocna, również mnie samemu(Rzym 16, 1n).
To, wówczas już dorosłej Janice, uświadomiło, że kobieta w początkach chrześcijaństwa mogła pełnić funkcje kapłańskie. Ponadto Duszyńska w pewnym fragmencie Pisma odnalazła wypowiedź Pawła, który przyznaje, że nie wszystko, czego naucza pochodzi z objawienia, część dodaje od siebie (np. sprawy małżeńskie), zaczęła, więc przyjmować, że i rola kobiet w odniesieniu do mężczyzn w ujęciu Pawła to jego subiektywne odczucia a nie przykład, jaki dawał Jezus. Przecież kobiety odgrywały w życiu Chrystusa znaczącą rolę. Już choćby przez to, że to one właśnie troszczyły się o utrzymanie finansowe gminy, one utrzymywały Jezusa, jak czytamy w Ewangeliach usługiwały ze swego mienia (Łk 8,3, por. też Mk 15,41, Mt 27,55). Należy dodać, że funkcje biskupa w swych początkach ograniczały się właśnie do zadań administracyjnych i finansowych.
Kobiety w Biblii
Sevre-Duszyńska, powołując się na Pismo, wylicza sytuacje, w których Jezus nie mógł polegać na mężczyznach, czy wręcz na swoich apostołach. Piotr wyparł się go trzykrotnie, podczas, gdy Judasz zdradził go, czym sprawił, że doszło do aresztowania Chrystusa. W drodze krzyżowej – to nie apostołowie a kobiety mu towarzyszyły. To również one na trzecie dzień udały się do jego grobu, a Maria Magdalena była pierwszą osobą, której Jezus objawił się po zmartwychwstaniu. Natychmiast uradowana postanowiła opowiedzieć o tym uczniom, czyli kobieta była tą, która pierwsza głosiła ewangelię - w tym konkretnym przypadku - dobrą nowinę zmartwychwstania.
Co ciekawsze, to właśnie Jezus nakazał głosić Marii tę wieść (J 20,17)! W Ewangelii Marii Magdaleny, która powstała w II wieku, a o której kościół wypowiada się powściągliwie, Maria jako jedyna otrzymała od Jezusa objawienie po jego śmierci. Uczniowie jednak buntują się przeciwko niej: Piotr powiedział: „Czyżby On [Jezus] rozmawiał z kobietą w tajemnicy przed nami, nie zaś otwarcie?...Czyżby przedkładał ją nad nas? Na to inny uczeń imieniem Lewi bierze Marię Magdalenę w obronę, mówiąc: Jeżeli Zbawiciel uczynił ją tego godną - kim ty jesteś, że ją odrzucasz? Z całą pewnością Zbawiciel zna ją bardzo dobrze. Dlatego kochał ją bardziej niż nas. Duszyńska przypomina, że w Ewangelii Filipa również z II wieku czytamy: Zbawiciel ukochał Marię Magdalenę bardziej aniżeli wszystkich pozostałych uczniów i częstokroć całował ją w usta. […] Pozostali uczniowie przyszli do niej i robili jej wymówki. Mówili do Niego: „Dlaczego kochasz ją bardziej niż nas wszystkich?”. Ewangelie apokryficzne jej właśnie wiarę nazywają opoką, nie zaś Piotrową.
Piotr przy Marii musiał milczeć
Co więcej, Piotr przy Marii musiał... milczeć. Skarżył się z tego powodu w Pistis Sophia: Panie mój, nie możemy dłużej znosić tej kobiety. Ona pozbawia nas wszelkiej sposobności do powiedzenia czegokolwiek. Wciąż zabiera głos. Jak wskazuje Mariusz Agnosiewicz, autor felietonu „Kapłaństwo kobiet”, w pierwotnym chrześcijaństwie występowała ostra rywalizacja dwóch nurtów. Zwycięskim okazał się antykobiecy katolicyzm. Nad tym właśnie ubolewa Janice Sevre-Duszyńska, która jest głęboko wierzącą katoliczką i dlatego nie myśli o zmianie wyznania, a jej założeniem jest reforma Kościoła od środka. Podkreśla, że czy to się podoba Watykanowi, czy nie, ma prawo nazywać siebie księdzem katolickim, gdyż otrzymała święcenia z rąk katolickiego ojca. Fakt, że Roy Bourgeois, bo o nim mowa, został ekskomunikowany, nie przekreśla faktu, że zanim Kościół się go wyparł – konsekrował on Janice i inne kobiety z Women’s Ordination Conference, czyniąc je kapłankami w ciele Kościoła katolickiego.
Janice oraz inne kobiety-księża cieszą się ogromną sympatią wśród wielu wiernych a także ludzi, którym pomogły. Ich Boże posłannictwo, jak same mówią, przejawia się przede wszystkim w wyjściu na ulicę, pomocy potrzebującym, wsparciu chorych. Głównym założeniem ich działania jest nakarmić głodnych, napoić spragnionych i pocieszyć strapionych. Jak opisuje Magdalena Burzyńska w artykule „Polka wyświęcona na katolickiego księdza”, który ukazał się na łamach naszego magazynu wiosną zeszłego roku, Sevre-Duszyńska dziesięć lat przed tym, gdy została konsekrowana, w dniu swoich 48 urodzin, dokładnie 17 stycznia 1998 roku, przybyła na ceremonię święceń kapłańskich prowadzoną przez biskupa Kendricka Williamsa.
Kiedy przyszedł odpowiedni moment – opisuje Burzyńska - kandydaci (przyszli księża) wystąpili o krok naprzód, a wraz z nimi Janice zwracając się do biskupa: „Mam na imię Janice. Duch Święty mnie wzywa i dlatego proszę o wyświęcenie mnie. Proszę o to dla siebie i dla wszystkich kobiet”. Biskup jednak powiedział, aby wróciła na swoje miejsce. Od tamtego czasu Janice zaczęła podejmować wszelkie działania, które mogłyby uczynić głos kobiet słyszalnym w Kościele. Była obecna na setkach ordynacji i brała udział w licznych protestach. Jej prowokacje doskonale wpisywały się w zakres działalności Women’s Ordination Conference i istniejącego tam Ministry of Iritation. W ramach Ministry of Iritation, Janice na każdą ceremonię święceń kapłańskich zabierała ze sobą dwa obrazki, symbolizujące przedmiot jej starań.
Pierwszy z nich przedstawiał ołtarz, a na jego tle kobietę przepasaną stułą, odprawiającą Eucharystię. Drugi był kopią obrazu namalowanego przez polskiego malarza Bohdana Piaseckiego. Ukazywał on Wieczerzę Pańską, ale nieco inną niż ta, którą znamy z płótna Leonarda da Vinci. „Ostatnia wieczerza” Piaseckiego ukazuje Jezusa w gronie mężczyzn, kobiet oraz dzieci, co jest dosyć śmiałą, ale jednocześnie wymowną wizją Wieczerzy Pańskiej, na którą przecież WSZYSCY są zaproszeni (patrz: Mt 26, 26-30). Janice swoim zaangażowaniem zwróciła oczy wielu, zaczęła budzić zainteresowanie mediów – kontynuuje Magdalena Burzyńska.
Lecz, niestety, jedyne osoby, które mogły zrobić coś na rzecz ordynowania kobiet, to wysoko postawieni w hierarchii kościelnej mężczyźni, a ci z kolei nie chcieli jej słuchać. Raz nawet Janice Sevre-Duszyńska została aresztowana podczas uroczystości święceń kapłańskich w Atlancie. Pod zarzutem „wykroczenia” spędziła 3 miesiące w obozie pracy dla kobiet w Lexington. Janice jednak wciąż miała nadzieję, że uda jej się zreformować Kościół. Organizowała coraz więcej protestów, były nawet bilbordy: „Czekasz na znak od Boga? Oto on. Ordynacja kobiet”. Ale nawet takie działania nie poruszyły sumienia biskupów, którzy nadal nie chcieli słuchać o święceniach kapłańskich dla kobiet.
Matka, żona i rozwódka
Janice obecnie wraz z drugim mężem Robertem Pohowskim i jego chorą matką mieszka w Cincinnati w Ohio. Jej dom znajduje się w Lexington w Kentucky, gdzie często odprawia niedzielne msze. By przewodzić Eucharystii przyjeżdża również czasami do Chicago, gdzie posiada wielu sympatyków i bliskich przyjaciół wśród polonijnej społeczności. Jej otwartość, dobroć i zrozumienie dla ludzkich problemów, które dla niej, jako dla matki, żony, rozwódki, córki, siostry, a w końcu i księdza – nie są obce, przyciągają rzeszę młodych ludzi, ale i tych starszych. Potrafi ona wspaniale opowiadać o Bogu, a jej kazania są porywające. Co prawda posługuje się jedynie językiem angielskim, ale nawet rodacy, którzy nie zdążyli nauczyć się drugiego języka twierdzą, że z tonu jej głosu łatwo się domyśleć o czym mówi, a muzyka jej słów zawsze trafia do serca.
Na co dzień Janice jest nauczycielką, w college’u uczy imigrantów języka angielskiego, prowadząc zajęcia ESL – English as a Second Language. Obcowanie z obcokrajowcami daje jej ogromną wiedzę o świecie. Ona uczy ich języka, podczas, gdy oni opowiadają jej o problemach krajów swojego pochodzenia. Duszyńska uwielbia przyrodę - motyle, kwiaty, drzewa - to właśnie takimi motywami ozdobiła swoją albę. Na innym habicie ma wyhaftowane postacie dziecięce trzymające się za ręce – to jej gest na znak solidarności z biednymi i wykorzystywanymi sierotami na całym świecie. Swój odświętny strój zostawia na uroczystości kościelne, natomiast wśród ludzi często występuje w siermiężnym worze przewiązanym sznurem, solidaryzując się w ten sposób z najbardziej potrzebującymi, których również nie brakuje w bogatej Ameryce.
Janice wierzy, że jest jedną z wielu kobiet-księży, które istniały w historii chrześcijaństwa. Według niej, jak i wielu uczonych, świadczą o tym liczne fakty, wśród nich taki, że na cmentarzyskach rzymskich z pierwszych wieków chrześcijaństwa znaleźć można kilka grobów kobiet, które nosiły tytuł duchownej, „księdza”, po grecku presbytera, na przykład: „Grób Weroniki, presbytery i córki Josetisa” oraz „Grób Faustyny, presbytery”. Inne malowidło w katakumbach, pochodzące z IV wieku, ukazuje scenę wyświęcenia kobiety. Postać siedząca na krześle to biskup, któremu towarzyszy mężczyzna. Wyświęcana kobieta w szatach liturgicznych stoi na środku sceny. Z okresu od V do IX wieku pochodzi mozaika z kościoła św. Pudentiany i Praksedis w Rzymie. Przedstawia ona cztery kobiety.
Po prawej - Matka Boska i święte patronki oraz fundatorki kościoła. Po lewej, z kwadratową aureolą, stoi kobieta, a napis przy niej brzmi – „Theodora – episkopa”, co jest żeńską formą od słowa episkopos, czyli biskup. Uhonorowana jest kwadratową aureolą, co znaczy, że w czasie wykonywania mozaiki jeszcze żyła. Z kolei Zenon Kuczera w artykule „Bóg nie lubi kobiet” przypomina, że w czasach Marii Magdaleny kobiety odgrywały dużo większą rolę. Akty apokryficzne (istnieją także Akty apostolskie, które są w składzie tekstów kanonicznych) mówią o kobietach, które nauczały i chrzciły. Te informacje mocno niepokoiły ojców Kościoła w pierwszych wiekach naszej ery – stwierdza Kuczera Wtedy właśnie Tertullien, który był najbardziej antyfemistyczny ze wszystkich przywódców Kościoła, gwałtownie przeciwstawił się dopuszczaniu kobiet do święceń kapłańskich; i ta frakcja zwyciężyła.
I pokutuje do dzisiaj!
Z racji tego, że pochodzę z rodziny katolickiej, w swoim życiu poznałam wielu księży, ale tylko z Janice łączy mnie głęboka przyjaźń. Podczas, gdy do innych kapłanów zawsze miałam pewnego rodzaju dystans niepozwalający mi na pełną otwartość i zaufanie, tak przy ks. Janice Sevre-Duszyńskiej nie czuję tego kłopotliwego skrępowania, poznała ona mój światopogląd, rozmawiamy o wielu ludzkich sprawach. Obie jesteśmy matkami, więc chętnie wymieniamy uwagi związane z wychowaniem potomstwa. Zarówno ona, jak i ja, żyjemy w związkach małżeńskich, więc często tematem rozmów są nasi mężowie. Janic znajduje wspólny język praktycznie z każdym. Jakiś czas temu straciła jednego ze swoich dwóch synów.
Śmierć dziecka to ogromna trauma, jednak przeżywszy ją, dzisiaj potrafi postawić się w sytuacji rodziców po stracie dziecka, a co za tym idzie – umie z nimi rozmawiać, gdyż czuje dosłownie to samo, co oni. Pracuje w szkole, a zarobki w sektorze edukacyjnym nie są wysokie nawet w Stanach, dlatego wraz z innymi pedagogami walczy o zwiększenie państwowych środków na oświatę. Trzy miesiące spędziła w więzieniu, gdzie poznała warunki, w jakich żyją przebywający tam ludzie, często skazani za rzeczy, których nie zrobili. To doświadczenie pozwoliło jej poznać działanie amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, któremu do ideału jest bardzo daleko. Na podstawie swoich obserwacji stwierdza, że w więziennych celach najczęściej wyroki odsiadują najbiedniejsi, gdyż bogatych kryje niepisany immunitet i zwykle nie kończą za kratami.
W obozie pracy dla kobiet, gdzie za nielegalne manifestacje została wysłana na trzy miesiące ciężkich robót, zawiązała trwające do dzisiaj przyjaźnie z innymi więźniarkami, które zostały skazane, podobnie jak ona, za szerzenie haseł sprzeciwiających się zastanej rzeczywistości. Ona znalazła się w więzieniu za swoje poglądy, podczas gdy nigdy nie trafiły tam dziesiątki księży oskarżonych o pedofilię. Janice Sevre-Duszyńska to nie tylko pierwsza Polka, która została księdzem. Janice to przede wszystkim kobieta, brzydząca się przemocą, gwałtem, sprzeciwiająca się wojnom, oddana idei szerzenia miłości, pokoju i tolerancji. To także matka, która ciężko pracowała na wykształcenie swoich dzieci i której przyszło opłakiwać śmierć własnego syna.
Jednak dla hierarchów kościelnych Janice to kolejna grzeszna kobieta. Szkoda, że nie pamiętają, że Joanna d’Arc też niegdyś przez biskupów nazywana była jawnogrzesznicą. Dzisiaj należy do panteonu świętych!
Autor: Anna Barauskas-Makowska
Źródło: www.polkiwswiecie.com






~.
Stek bzdur.
~obnZbUlQvZPfPqbnb
just done that. Great post!
~polka
woli samego Jezusa. Najgodniejszą z kobiet do
pełnienia funkcji kapłana na pewno była
Maryja...
~kawaler
kobiety sa puste
~oburzona
Ja wspolczuje twojej zonie. Jestes pustym
kretynem, az trudno uwierzyc, ze taki osiol
splodzil dw...
~Ben
Apostoł Paweł napisał: "Nie pozwalam kobiecie
(...) sprawować władzy nad mężczyzną, lecz
...
~dajmy kobietom w...
co mnie pobchodzi to, co powiedzial szowinista
Pawel, ktory nirenawidzil kobiet, w kazdym razie
i...
~Cris From Glasgow
rozumie tekstu który czyta, nawet tego artykułu
niektórzy internauci nie rozumieją a co dopie...
~ZAMORA
JUŻ JEDNA KOBIETA BYŁA PAPIEŻEM , NIECH CZARNI
WSPOMNĄ O TYM WYDARZENIU Z V w. N.E , A TERAZ ...
~AnnaMaria
A CO TO ZA KOBIETA i JAKIEJ NARODOWOSCI BYŁa ta
KOBIETA papiez?NIE MAM WIEDZY NA TEN TEMAT,A TO
...
~Aga
ksiedzem, ale moim zdaniem w ten sposob te
kobiety sa bardzo kontrowersyjne i nic nie robia
tylk...
~JA
czy facet czy kobieta. nie ma to znaczenia.
Niestety trudno zmienić stereotypy.
~GodSaveEU
malo wspolnego z tym na zachodzie.
~autorytetniemoralny
Za duzo wymagasz od pokolenia polskich
licencjatow.
~rulko
przechodzę klimaks? Muszę wyprasować majteczki
mężowi? Poplotkować? Mam okres - dlatego nie...
~oburzona
facet puknij się w głowę !! piszesz jak
szowinista bzdety jakich mało ! ale to świadczy
o Tw...
~Ben
To tak jakkby zmienić naturalny porzadek co do
wydawania na świat dzieci. Bóg tak to
zaplanowa...
~oburzona
większość ludzi w Polsce to stare "konserwy'
myślą jak w średniowieczu !!! może chętnie
...
~ksiadz
czego polka nie zrobi dla kasy
~anty-ksiadz
Dla kasy? Cymbale, przeczytaj artykul. Dla kasy to
wyswiecaja sie ale mezczyzni.
~j.e.babcia
w Polsce !!! - chyba ten kto to nabazgrolił, nie
ma bladego pojecia o tym co sie tutuaj dzieje.....
~antyklerykal
Poska to chyba jedyny kraj na mapie srodkowej
Europy, gdzie Kosciol ma tak duzy wplyw na ksztalt
...
~NIEOCHRZCZONY
Paweł pisze o Febie, ze była diakonistą a jaka
była różnica między diakonem a kapłanem/ d...
~j.e.babcia
w Polsce !!! - chyba ten kto to anbazgrolił, nie
bladego pojecia o tym co sie tutuak dzieje........
~jarucha
zdania: ...W Polsce podobna akcja zapewne
wywołałaby oburzenie w społeczeństwie, które
w pon...
~ty gadasz bzdury
Niestety, licza sie oficjalne statystyki. Poza
tym, dlaczego, skoro w Polsce tylu agnostykow czy
...
~cala prawda
w kazdej roli widze kobiete jako osobe nie mniej
sprawna fizycznie i umyslowo do pelnienia tych
s...
~kicia micia
poczatek pod autora, a koniec postu przeciwko
autorowi i kobiecemu ksiedzu
~qqłka
1.Faktycznie z Nowego Testamentu wynika
kapłaństwo mężczyzn, a nie kobiet.
Kobietom nie odma...
~ali
Popieram to co napisałes(łaś), całkowicie się
z tym zgadzam,miło przeczytać czasem komenta...
~Bogdan
mamy rydzykowa!!!!hehehe
~nomimi
Nie miał kobiety, otaczał się mężczyznami a
szczególnie upodobał sobie najmłodszego
uczni...
dodaj komentarzwszystkie wątki